Dzisiejszy bojkot
trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego ocenie na wstępie. Jest to czysty,
polityczny, zmanipulowany szantaż na zamówienie. Czyje? Chyba wszyscy wiemy.
Od razu napiszę, że nie uważam, iż tej całej sytuacji winny jest obecny rząd. Poprzednia władza swoje narobiła, a nam próbowała wmówić, że w całości PiS jest za to odpowiedzialny. Problem jednak w tym, że Platforma Obywatelska chyba nie do końca wiedziała co zrobiła i jakie konsekwencje będą dla polskiego życia publicznego po ich szybkim wybieraniu sędziów.
Od razu napiszę, że nie uważam, iż tej całej sytuacji winny jest obecny rząd. Poprzednia władza swoje narobiła, a nam próbowała wmówić, że w całości PiS jest za to odpowiedzialny. Problem jednak w tym, że Platforma Obywatelska chyba nie do końca wiedziała co zrobiła i jakie konsekwencje będą dla polskiego życia publicznego po ich szybkim wybieraniu sędziów.
Zacznijmy więc od początku. Pod koniec swoich rządów PO wybrała sędziów na zaś, chcąc najzwyczajniej w świecie mieć wpływ na wybór członków Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma w tym nic złego, to znaczy, nie ma w tym nic złego bo oczywiście jest to powszechna praktyka. Przecież każda władza chce mieć w miarę przychylną wykładnie prawa, jaką stanowi TK. Jednak to co PO zrobiła na jesień 2015 roku jest o wiele gorsze. Otóż oni wiedzieli doskonale o tym, że „toną”, wiedzieli, że nie mają szans wygrać wyborów, oraz wiedzieli, że największą szansę na przejęcie władzy ma PiS.
Członkowie Platformy Obywatelskiej po prostu nie spodziewali się, że PiS przejmie władzę z większością bezwzględną i będzie miało tak duży wpływ na kształt polityki w Polsce. Żadna, podkreślam, żadna partia wcześniej tego nie dokonała, więc ta pomyłka w szeregach Platformy, można powiedzieć jest czymś naturalnym. Jednak czymś nienaturalnym jest to, że PO nie przewidziała, iż rozpoczynając walkę o Trybunał, tylko pomoże Prezesowi Kaczyńskiemu. Przecież to co PiS musiałby zrobić na początku zostało pięknie „odwalone” przez PO.
Tak więc dzisiaj mamy to co mamy. Sparaliżowany Trybunał Konstytucyjny, a dodatkowo sytuację, z której wszyscy się nas śmieją na całym świecie. To, że CNN podaje, iż po dojściu Trumpa do władzy USA może stać się drugą Polską, nie jest wcale kompromitujące. To jest po prostu żenujące. I to nie jest tak, jak zaraz powiedzą narodowcy, że zachodnie media na zlecenie obcych rządów uwzięły się na Polskę. Po prostu to co się dzieje w Polsce jest przejawem ogromnej patologii politycznej i nie dziwmy się, że media na całym świecie ostrzegają przed sytuacją jaka ma miejsce w Polsce.
Notabene ostatnio będąc w Czarnogórze, tak takim małym kraju na Bałkanach, spotkałem anglika, bądź Amerykanina, już sam nie pamiętam. Zapytał mnie czy jestem z Polski. Spodziewałem się czegoś w rodzaju: „Piękny kraj”. Otóż nie! Powiedział mi, że słyszał o tym co się u nas dzieje, i współczuje nam tego KACZYŃSKIEGO. Rozumiecie?! Osoba, która pewnie nie wie gdzie Polska leży, mówi mi, że jest źle i że z tym związany jest nasz szacowny Prezes. Tak, poczułem się zażenowany.
Kończąc mój wywód. Chciałem tylko zaapelować do wszystkich aby rozumieli powagę sytuacji. To nie jest tak, że Prof Rzepliński robi karierę polityczną, że trwa jakaś tam bójka o Trybunał Konstytucyjny. Nie! Mamy do czynienia z pełnym paraliżem TK, co oznacza, że prawo tworzone przez PiS, uchwalane nocą i podpisywane przez notariusza Prezesa Kaczyńskiego, Pana Andrzeja Dudę, może zagrażać w pełni naszym wolnością, naszym prawom zawartym w Konstytucji RP, a TK nie będzie mógł wydać żadnego orzeczeni, ba nawet ocenić takiego prawa. Jednak może ten Trybunał i tak nie jest potrzebny? Po co nam TK skoro nawet jakby funkcjonował orzeczenia nie byłby publikowane. Bo przecież to od niedawna KPRM i Beata Szydło mają prawo oceniać co jest zgodne, a co nie jest zgodne z Konstytucją, no tak przecież to takie DEMOKRATYCZNE.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz