piątek, 11 listopada 2016

Jedyny taki... Dzień!

   Dzisiaj 11 listopada. Data bardzo ważna, mam nadzieję dla każdego Polaka, a szczególna także dla naszej historii, dla naszego państwa. Mam nadzieję, że wszyscy w większości wiedzą jak odrodziła się Polska w 1918 r. Dlatego pozwolę sobie napisać nie tylko o samym święcie, ale także o tym co jest z nim powiązane, a mianowicie o nas, Polakach.


   Często przed Dniem Niepodległości słyszę następujące pytania : „Dlaczego nie możemy świętować spokojnie?” „Ci narodowcy niszczą pół Warszawy, po co oni tak robią?” i wiele innych podobnych. Otóż prawdą jest to, że od pewnego czasu święto te zostało „zaanektowane” przez prawicowe i skrajnie prawicowe organizacje „patriotyczne”. Dzień ten został na tyle zainicjowany przez te środowiska, że zwykli, przeciętni ludzie nie chcą mieć z nim nic wspólnego, no może poza wywieszeniem flagi.
   Otóż święto te powinno być świętem wszystkich, czy to tych, którzy głosują na tamtych, czy tych, a także wszystkich, którzy czują w sobie polskość i święto te uważają za ważne. Każdy ma prawo do tego święta w równym stopniu. Dlatego denerwuje mnie fakt, że „narodowcy”, przyznają sobie wyłączne prawo do tego święta. Każdy kto nie jest z nimi, jest uważany równocześnie za wroga narodu, a tak w ogóle to na pewno NIE POLAK. No tak! Zdecydowanie, nie jestem Polakiem tylko dlatego, że nie wyznaje ksenofobii, i innych fobii wobec świata zewnętrznego. Na pewno nie jestem Polakiem bo zamiast "manify" w Warszawie, wolę spędzić ten dzień w domu, bądź ze znajomymi, radośnie świętując fakt, iż odzyskaliśmy niepodległość.


   Z równie wielkim zapałem, z jakim narodowcy rozwalają co roku naszą stolicę, powołują się te środowiska na osobę Józefa Piłsudskiego. Tylko podejrzewam, że Piłsudski wyprowadziłby wojsko, gdyby żył, w reakcji na zachowania naszych „patriotów”. Czy widzieliście Państwo, w jakimkolwiek innym państwie na świecie, aby najważniejsze święto państwowe, było obchodzone w ten sposób? W taki sposób, że zamiast się jednoczyć Polacy dzielą się i w samej stolicy organizuje się ponad 10 różnych marszy, różnych środowisk? Przecież to jest chore!



   Niedawno, w telewizji można było zapoznać się ze sprawą firmy, która produkowała kije bejsbolowe z nadrukami Polski Walczącej, co wzbudziło protest, z resztą szeroki i słuszny, kombatantów wojennych i środowisk rodzin tychże osób. Teraz trzeba sobie zadać pytanie, kto w Polsce gra w bejsbola? Czy ta gra jest u nas tak popularna? Bo z tego co mi wiadomo, to większość Polaków nie ma pojęcia na czym ta gra polega. Po co więc takie kije, produkowane na masową skalę i tak szybko rozpowszechnione? Otóż po to, szanowni Państwo, aby nasi „patrioci” mieli poczucie pewności, że jak walną jednego, drugiego, trzeciego lewaka, leminga czy jak oni jeszcze obrażają innych, że zrobili to w interesie polskiego obowiązku patriotycznego, oraz aby mieli pewność, że zrobili to w imię „ojczyzny”. Takie zachowania są po prostu OKROPNE. Tak się zachowuje dzicz, a nie cywilizowani ludzie, ze świadomością historyczną.


   Dzisiaj to już jest moda, że większość odzieży patriotycznej noszona jest przez środowiska narodowców. Nie mówię, że to źle, bo do noszenia takiej odzieży ma każdy. Ja też chętnie bym założył koszulkę z orłem, bo jestem dumy, że tego orła mogę nosić. Jednak nie chce być utożsamiany ze środowiskami, które obrażają innych POLAKÓW. Chciałbym, aby kiedyś pierwszą reakcją na noszenie orła, naszego wielkiego polskiego orła, na koszulce był zachwyt naszą polskością oraz poczucie, że żyjemy tutaj bo to nasza ojczyzna. Bo jak na razie reakcje są takie, że ludzie boją się pobicia ze strony większości ludzi, którzy taką odzież noszą.


   Kolejną rzeczą, bardzo ważną, jest fakt, że niektóre środowiska przyznały sobie prawo, do wmawiania innym, że jak się ma inne poglądy, to nie jest się POLAKIEM. Cóż za bzdura! Dlaczego ja nie mogę nosić polskiej flagi na marszach innej grupy, innego środowiska politycznego? Dlaczego tylko skrajnie prawicowe ugrupowania uzurpują sobie prawo do używania polskiej flagi. Kompletnie nie mamy szacunku do naszych symboli i okazujemy ten brak szacunku właśnie poprzez takie zawłaszczanie na przykład polskiej flagi. Podejrzewam, że jedynym momentem, kiedy wszyscy Polacy są dumni ze swojej flagi i używają jej w ten sam sposób, są mecze polskiej reprezentacji w piłkę nożną. Tylko wtedy większość Polaków nosi polskie barwy na twarzy, szaliki. Wszyscy wtedy jesteśmy dumni z naszych barw i wszyscy używamy ich tak jak należy.


   Kończąc, chciałbym życzyć wszystkim, bez wyjątków, wspaniałego Dnia Niepodległości, dużo radości i nadziei, w to, że Polacy mogą razem świętować i wspólnie być dumni z bycia Polakiem, Polką. Nie dajmy się ponieść emocją, bo zapewne takie będą, w Warszawie. Przyjmijmy ze spokojem kolejne wybryki narodowców i nie podzielajmy ich absolutnie. Uczmy młode pokolenia, jak być dumnym z własnego kraju, z własnego święta, we właściwy, godny sposób. Dobrego Dnia Niepodległości!


1 komentarz:

  1. Są narodowcy i patrioci, tak samo kibole i kibice ;>

    Merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń