poniedziałek, 7 listopada 2016

500...minus?

Dzisiaj na stronie WP przeczytałem bardzo ciekawą wiadomość, a mianowicie chodzi o wspomniane już we wcześniejszym poście 500 zł na dziecko.

   Otóż okazuje się, że kilka samorządów zgłosiło zapotrzebowanie na pieniądze do wypłacania świadczeń dla rodzin. Kilkunastu samorządom brakuje ok 500 mln złotych. Czy to jest dużo? Oczywiście w skali całego programu może to nie być kwota powalająca z nóg, jednak trzeba się zastanowić nad samym komunikatem nie zaś nad kwotą.



   Z tego co pamiętam już w lipcu/sierpniu tego roku rząd wskazywał, że możliwe są braki w funduszach na ów program pod koniec tegoż roku. Wychodzi na to, że rząd jednak potrafi liczyć, ba! Potrafi nawet dobrze przewidywać. To dlaczego nie potrafił przewidzieć tych skutków przed rozpoczęciem programu i wmawiał Polakom, że pieniędzy nie zabraknie?
   Dzisiaj rząd tłumaczy, że rachunki okazały się chybione, jednak pieniędzy nie zabraknie. Pytam rząd Beaty Szydło- skąd weźmiecie te pieniądze? Dodrukujecie? Czy może będziecie zapożyczać państwo na kolejne ciężkie miliardy, tylko po to aby płacić łapówkę społeczeństwu i siać populizm?
   Uważam, że jeżeli pieniądze się kończą, a my mamy na karku deficyt budżetowy, gdyż nie jesteśmy państwem z nadwyżką budżetową, to nie możemy ot tak po prostu „dopachać” pieniądze, bo przecież one nagle się nie pojawiają. Pieniędzy nagle nie przybędzie i rząd doskonale o tym wie, a mimo to, będzie nadal wmawiał Polakom, że pieniędzy starczy. Na teraz może starczy, ale pomyślmy choć raz logicznie- skoro zawsze ma tak starczyć to może zaraz nie będzie na inne wydatki. Bo przecież rząd nie ma własnych pieniędzy.




   Przypomnę jeszcze na koniec słowa Margaret Thatcher : „Najgorszy problem z socjalistami jest taki, że w końcu kończą im się cudze pieniądze”.

3 komentarze:

  1. Największą głupotą w tym programie 'prorodzinnym' jest brak progu dochodowego. Każdy Polaczek Cebulaczek jak może wyciągnąć od Państwa 500 zł to na pewno je weźmie,bo przecież to LEŻY NA ULICY.
    Ciekawa jestem jeszcze, o ile procent nastąpił wzrost bezrobocia wśrod rodzin od pierwszych wypłat 500+.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się bo próg dochodowy, płynny zależny od dochodów stopniowo, powinien jak najbardziej być! Myślę, że o dużo procent, bo przecież po co pracować, jak się dostaje za "darmo".

      Usuń
  2. 500+ to ogromny wstyd... Dla Polski. I dla Polaków. Tych, którzy biorą...

    OdpowiedzUsuń