Wydarzenia
ostatnich dni są dość ciekawe z perspektywy politycznej. Wiele afer, wiele się
działo, jednak ja w tym poście chciałbym napisać o pewnym zdarzeniu, które mnie
zainteresowało. W mediach pojawiła się informacja o konflikcie w opozycji, o
aferze Mateusza Kijowskiego z KOD-u, ale chyba największym echem odbiła się
informacja o RYSZARDZIE PETRU.
Dlaczego tak zwykły wyjazd szefa
Nowoczesnej wywołał tak wielki oddźwięk w mediach publicznych, społecznościowych
i w opinii publicznej? Czy sylwestrowy, tudzież świąteczny wyjazd Petru na
Maderę był na tyle kontrowersyjny, „słaby” i zapewne „haniebny”, aby tak mocno
wyeksponować go w przekazie medialnym. Mógłbym zakończyć ten wpis na
stwierdzeniu, że było to żenujące (nie wyjazd, a przekaz medialny) i nadawało
się do publikacji na pudelka, dla odbiorców tegoż portalu, którzy uwielbiają
sensację. Jednak nie zamierzam, a to dlatego, że sytuacja ta pokazała jacy
naprawdę jesteśmy.
Zapewne wielu z czytelników mojego
bloga zauważyło, że mam raczej liberalne niż konserwatywne poglądy. To dobrze!
Dlatego spróbuję wyjaśnić o co chodzi w tzw. „syndromie Petru”, jak nazwałem to
zjawisko na potrzebę dalszych rozważań.
Sytuacja wyglądała następująco: Kryzys
polityczny w Sejmie, w końcówce grudnia przed Parlamentem RP wystawiany jest
płot oddzielający protestujących od gmachu, trwa okupacja Sali plenarnej Sejmu
RP, przegłosowany został budżet, choć nie wiadomo czy zgodnie z prawem i czy w
ogóle może on obowiązywać. Sytuacja jednym słowem- patowa! Aż tu nagle wszyscy
po Nowym Roku dostają informację na swoje telefoniki, iż lider opozycji Ryszard
Petru wyjechał na Maderę. Szanowni państwo, nie trzeba było podejrzewam, włączać
telewizji, czy wyświetlać zdjęć, które obiegły Polskę. Sam taki nagłówek robi
swoje, ba! „Przecież on poleciał na Maderę, a ja się kiszę w Polsce.”- tak
pomyślała zapewne większość tych, którzy pana Petru krytykowali.
Oczywiście przekaz medialny, który
podsycał opinię publiczną był inny. „Petru wyjeżdża na wakacje w środku
protestu okupacyjnego”, „Lider opozycji Ryszard Petru w środku kryzysu
politycznego leci na Maderę”. Nikt jednak sam z siebie nie napisał, że co
prawda był on obecny na Sali plenarnej w Wigilię Bożego Narodzenia, oraz że
wyjazd jest między dyżurami, które zostały rozpisane na początku protestu. Bo
przecież po co?
Do tego jeszcze doszła ta działaczka,
piękna blondynka, która co prawda od czasu do czasu pojawiła się w telewizji, a
teraz Petru leci z nią na Maderę. Czyżby romans, a może już koniec politycznej
kariery Ryszarda Petru? Oczywiście jest to rozrywka dla mas, tania i szybka.
W tym właśnie momencie widać szanowni
państwo jak łatwo nas odciągnąć od poważnych spraw, nas Polaków, na rzecz spraw
błahych i niepotrzebnych.
Przecież Petru to poza kamerami osoba prywatna.
To że aspiruje do pozycji lidera opozycji, nie oznacza, że nie może mieć
wakacji oraz życia prywatnego. Nie pisząc tutaj o moim podejściu do sprawy,
łatwo jest nami, naszym narodem, manipulować. Trwa jak już wspomniałem kryzys
polityczny, sytuacja jest bardzo napięta, a co niektórzy nazywają wyjazd Petru
na Maderę, „największą aferą nowego roku”. Ludzie! Tu się puknijcie! Czy naprawdę
tak nas zaaferowało to, że polityk poleciał na Maderę, w SWOIM CZASIE WOLNYM.
Przypuszczam, że chociażby w tym samym czasie w Polsce do ludzi strzelali i tak
wyjazd ten pozostałby największym skandalem roku.
Chciałbym tylko zaapelować, abyśmy nie
szli w tą stronę, w stronę pudelków i innych takich, bo na to właśnie liczy PiS
i Prezes Kaczyński, na to, że da się Polaków, którzy stają się coraz bardziej
zjednoczeni w pewnych kwestiach, podzielić takimi informacjami. Nie dajmy się
tak nabierać! To że on poleciał na Maderę, czy nie na Maderę, to co mnie to
interesuje? Dla mnie ważne jest to co on robi jako lider partii opozycyjnej aby
pilnować porządku w polskim parlamencie oraz działać na rzecz Polski.
Na końcu chciałbym zaznaczyć, że moje
osobiste stanowisko w tej sprawie jest takie, że nie obchodzi mnie ten wyjazd.
Napisałem o nim po to by zaapelować o rozwagę i nie rozdmuchiwanie takich
informacji, nawet jeżeli dotyczą one Petru, Schetyny, Prezydenta Dudę, czy
Premier Szydło. Ważne są działania polityczne jakie podejmują ci ludzie, a nie
ich życie wakacyjne, czy prywatne.
Miłego Dnia wszystkim !



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz