W dzisiejszej
prasie można przeczytać wiele nagłówków i wiele tematów, które budzą
kontrowersje i zaciekawienie. Jednak mi przypadł do gustu jeden z tematów
banalnych, wręcz infantylnych, a jednak dużo mówi o nas, Polakach.
Otóż znana sieć sklepów spożywczych na „L” wprowadziła promocję, w której rodzime produkty tej firmy są zagwarantowane zwrotem o ile okażą się one nie satysfakcjonujące dla klienta. Innymi słowy, jeżeli zakupione jedzenie ci nie posmakuje możesz je zjeść i wrócić do sklepu, aby oddać dany produkt. Recz w tym, że w samej promocji nie ma nic nadzwyczajnego, gdyż jest ona po prostu uczciwa, a sklep chce mieć pewność, że jedzenie, które nam sprzedaje nam smakuje.
Problem pojawia się w momencie, gdy promocja ta dotarła do Polskich sklepów tej sieci. Przecież Polacy to taki uczciwy naród i nikt nie podejrzewał, że mogą tutaj się zdarzać jakiekolwiek nadużycia.
Otóż stan faktyczny wyglądał tak, że na skalę MASOWĄ ludzie w tych sklepach oddawali produkty, ze względu na brak satysfakcji produktu. Chciałbym tylko zapytać, czy jeżeli coś nam nie smakuje, idziemy, oddajemy to w sklepie, to po raz drugi przychodzimy po te same produkty tej samej marki i znowu je reklamujemy?
Ludzie podobno wychodzili ze sklepów, przepakowywali produkty, wracali do sklepów po zwrot pieniędzy. Czy tak możemy nazwać uczciwe działanie? Dlaczego choć raz nie możemy wykazać się mądrością, a nie cwaniactwem. Dlaczego nie możemy być uczciwi w stosunku do innych?
To o czym pisze to nie jest jednostkowo przypadek. Ten sposób jest dość częsty i sami przyznajemy, że lubimy kombinować. Bo tak łatwiej, taniej, prościej, tylko później patrzymy na każdego wilkiem, bo przecież może nas oszukać. Czy naprawdę nie mamy do siebie kompletnie szacunku i zaufania?
Nasza mentalność wykształciła się w takim kierunku, że każdy sobie rzepkę skrobie i lepiej samemu sobie radzić, oszukiwać i nadużywać bo przecież my możemy, ale jak ktoś nam źle robi to już się skarżymy. Weźmy przykład banków, ostatnio w modzie jest ten temat. Jak banki nas oszukują to jest źle i narzekamy, na kredyty frankowe itp. Ale jak my kombinujemy, nawet poza systemem bankowym i coś na tym zyskujemy to jest wspaniale i sprawiedliwie.
Moja propozycja jest następująca. Zacznijmy mieć społeczne zaufanie do siebie, tak wzajemnie. Starajmy się nie oszukiwać i być uczciwi. Tak będzie nam łatwiej. Naprawdę.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz