środa, 7 grudnia 2016

Od zgromadzeń wara!

   Chciałbym w końcu poruszyć ten temat, chociaż wiem, że nie będzie on wcale przyjemny, ani też łatwy, jednak chyba już wszyscy wiemy, że nie żyjemy w przyjemnych tudzież w łatwych czasach. Mianowicie dzisiaj chce poruszyć temat zgromadzeń i nowej ustawy, która ma te zgromadzenia publiczne ograniczyć.


   Mam nadzieję, że wszyscy orientują się mniej więcej na czym ma polegać nowela, którą próbuje „przepchnąć” Prawo i Sprawiedliwość. Otóż pierwszeństwo w zgromadzeniach publicznych będzie miał przede wszystkim Kościół Katolicki oraz organizatorzy, którzy organizują cykliczne manifestacje, tudzież czytaj miesięcznice smoleńskie.
   To już naprawdę nie jest śmieszne, że znowu coś się piszę „na kolanie”, uchwala nocą, a podpisuje nad ranem. Tutaj nie chodzi o kuriozum tej noweli, bo szczyt już dawno został osiągnięty, a chodzi po prostu o nasze prawa, zawarte w KONSTYTUCJI, która została przyjęta w referendum ogólnokrajowym przez ponad 6 mln 300 tys OBYWATELI RZECZYPOSPOLITEJ. Czy to nie jest jasny sygnał, że w momencie kiedy zabiera się obywatelom tak ważne prawo jak prawo do zgromadzeń, powinniśmy skończyć z tym co się dzieje? Nie nawołuje oczywiście do rewolty ( a szkoda), lecz mam nadzieję, że jesteśmy w stanie w pewnym momencie wyjść na ulicę i powiedzieć „wara”.


   O ile większość Polaków MOŻE być za pewnymi propozycjami, rozwiązaniami proponowanymi przez PiS, o tyle uważam zdecydowanie, że większość nie ważne już z jakiej opcji politycznej, nie chce aby zabrano nam podstawowe prawo, które mamy i mieć powinniśmy! Bo to szanowni państwo, ostateczna forma wpływania na władzę, niezależnie jaką. Od dawna protesty, zgromadzenia, pikiety są najbardziej wpływającą na władzę formą aktywności społecznej.
   Chciałbym przekazać tylko jedno. Jeżeli ostatecznie zabiorą nam zgromadzenia i możliwość korzystania z tego prawa, to będzie to nasza wina. Bo TO JEST ostatni „dzwonek”, na to aby wyjść na ulicę i zaprotestować. 

1 komentarz:

  1. Dla mnie to jest chore, tylko tak mogę to podsumować. Że pisu nienawidzę to wiem od dawna, ale my wracamy do komuny, do cenzury, do braku wolności. Skończy się drugim Majdanem.

    OdpowiedzUsuń